Wizualizacja dyktanda

jak zapamiętać pisownię wyrazów

Jak zapamiętać pisownię wyrazów?

Ostatnio dowiedzieliście się co to jest metoda hakowa, jak ją wykorzystać, co zawiera przedstawiony zestaw oraz jak go wykonać. Jeżeli jeszcze nie czytałaś/eś tych wpisów koniecznie zajrzyj tutaj i tutaj. Dzisiaj natomiast zajmiemy się dyktandami, czyli moim zdaniem najważniejszą częścią metody. Pełnią one dwojaką funkcję. Po pierwsze mają pomóc dziecku zapamiętać pisownię wyrazów, a po drugie utrwalają zdobytą wiedzę.

Domyślasz się już jak należy je wykorzystać? Nie,... nie chodzi o samo przedyktowanie dyktanda. To robimy na samym końcu w celu utrwalenia materiału. Zaczynamy jednak od wizualizacji, czyli czytamy tekst dziecku tak, aby podkreślić wyrazy, których pisownię powinno zapamiętać. Aby uzyskać ten efekt musimy owe wyrazy szczegółowo opisywać, najlepiej w nietypowy, a nawet absurdalny sposób. Aby zapamiętać pisownię wyrazów i "zawiesić" je na odpowiednim haku nasz mózg musi się na nich skupić. Przedstawię Wam to na przykładzie dyktanda z "u".

Przygotuj dziecko do wizualizacji:

1.Wybierz porę, kiedy nikt i nic nie będzie Was rozpraszać.

2. Dziecko nie powinno być zbytnio zmęczone.

3. Poproś je, by usiadło wygodnie, zamknęło oczy i odprężyło się.

4. Zacznijcie od krótkiej relaksacji. Mogą to być 3 spokojne, głębokie oddechy.

5. Jeśli Twoje dziecko potrzebuje więcej czasu, pozwól mu przez chwilę posiedzieć w ciszy.

6. Gdy Twoje dziecko czuje się odprężone i może się skoncentrować na tym co mówisz, możesz zapoznać je z pisownią wyrazów.

7. Opowiadaj dyktando (nie czytaj!), to ma być barwna historia. Pełna opisów, by łatwo było ją zapamiętać. Dziecko powinno ją mieć przed oczami, poczuć to, o czym mówisz. W ten sposób określoną grupę wyrazów będzie kojarzyło z konkretnym hakiem pamięciowym.

8. Zwróć uwagę, że w historii poniżej celowo unikałam wyrazów z "ó", z kolei wyrazy, które chciałam, aby dziecko zapamiętało, powtarzają się wielokrotnie.

 

relaksacja

Wizualizacja dyktanda czyli jak łatwo zapamiętać pisownię wyrazów z "u".

Wyobraź sobie chłopca o rudych włosach, ale nie był to zwykły pospolity rudy kolor, ale taki... taki wyjątkowy, złotawy. O takim rudym, to chyba każdy marzy. Niestety chłopak ten był strasznym urwisem. Płatał figle wszystkim dookoła, więc całe miasto znało tego urwisa. A gdy szedł ulicą, każdy wytykał go palcami, wołając: " O, to on! To ten urwis!" Urwis ten był niechlujnie ubrany. A że nie lubił się ubierać, wybrał to co miał akurat pod ręką. Ubrał więc bardzo, bardzo brudny sweter. Wielka, czerwona plama zdobiła jego ubranie. Ach ten urwis, jak mu nie wstyd, udać się do miasta w tak brudnym swetrze?! Jakby tego było mało, założył dziurawe buty! Możesz to sobie wyobrazić...? Wielka dziura, na środku dużego palca! No nie..., to już lekka przesada! Iść w brudnym swetrze i z dziurą w bucie do miasta?!

urwis u

Niebieski autobus

Gdy zbliżał się do niebieskiego autobusu  ze srebrną rakietą na dachu (oj, taki autobus to tylko w tym mieście i nigdzie więcej), usiadła mu na ramieniu fioletowa papuga Ula. Papuga towarzyszyła mu całą drogę, siedząc dzielnie na jego ramieniu. Jechali wzdłuż zaludnionej, szerokiej ulicy. Patrząc przez okno urwis i papuga podziwiali całą masę ludzi spacerujących w obu kierunkach. Przemieszczali się pospiesznie, jeden obok drugiego. Tak zaludnionej ulicy dawno nie widział. "Dokąd oni wszyscy tak pędzą?" pomyślał urwis. Z zamyślenia wyrwało go szarpnięcie autobusu. O mało z fotela nie spadł. Ledwo udało mu się obronić przed upadkiem. Co to do licha! Rozejrzał się pospiesznie po autobusie, szukając winowajcy. Zatrzymał wzrok na chudym mężczyźnie siedzącym z samego przodu. To właśnie ten, bardzo wychudzony człowiek nacisnął hamulec, co było przyczyną nagłego szarpnięcia autobusu. Mężczyzna wyglądał na starszego, niż był w rzeczywistości. Wieku dodawała mu zbyt mała masa ciała. "Jest chudy jak szkielet", pomyślał urwis. I w tym momencie zauważył, że nie jest sam . Obok niego był malutki dzidziuś. Maluch nie umiał jeszcze chodzić, więc na oko miał może rok...

niebieski autobus

Chudy opiekun i jego podopieczny wysiedli na przystanku w centrum miasta. Niedaleko był piękny, zadbany rynek z fontanną i dużą ilością nietypowej roślinności. Po prawej znajdowały się dwie huśtawki. Jedna była niebieska,  a druga zielona. Urwis udał się w ich kierunku. Usiadł na niebieskiej huśtawce i zaczął się bujać. Uwielbiał to uczucie. Poczuł się zrelaksowany i szczęśliwy. Upał jednak tego dnia był nie do zniesienia. Urwis poczuł jak wychodzą mu rumieńce na twarzy i zachciało mu się pić. Udał się do najbliższego sklepu. Kupił dużą butelkę zimnej wody mineralnej i ugasił pragnienie. Zjadł też świeżą, chrupiącą, cieplutką bułkę i od razu było mu lepiej. Jednak jedno jest pewne. Zakupy w taki upał to straszna udręka!

Dopasowanie pisowni wyrazów do haka pamięciowego

Teraz podaj dziecku zestaw ze słówkami i poproś je, by opisało urwisa. Jak wyglądał, co robił i gdzie się udał. Podczas opisywania tego co zapamiętało, niech przyczepia odpowiedni wyraz do tablicy. Jeżeli pisownię tego wyrazu można poprzeć teorią, zrób to!

Gdy widzisz, że Twoje dziecko sobie nie radzi, pomóż mu. Razem porozmawiajcie o urwisie. O jego brudnym swetrze i dziurawych butach. O kosmicznym autobusie i fioletowej papudze. O świeżutkiej bułce i zimnej butelce wody...

 

pisownia wyrazów z u

W taki sam sposób postępujemy z "ó". Dyktanda, słówka oraz karty z zasadami pisowni wyrazów z "u" i "ó" dostępne tutaj.

 

zasady pisowni wyrazów z ó

7 thoughts on “Wizualizacja dyktanda

  1. U nas świetnie sprawdziły się książeczki z rysunkami oddającymi kształt litery w słowie, graficzna postać, albo też właśnie wplatanie jak najwięcej słów z daną regułką w krótką opowieść, zwłaszcza przy wyjątkach. 🙂

  2. Taka zabawa w wizualizację to najlepszy sposób na naukę ortografii. Tak robiłam z moimi.uczniami🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *