Mata manualna świecąca w ciemności

mata manualna świecąca w ciemności

Mata manualna świecąca w ciemności cieszy nie tylko w dzień, ale i w nocy

Parę dni temu na Magda M. blog zaprezentowałam Wam dwustronną matę manualną w całości wykonaną z filcu. Skoro już wiecie co i dlaczego znajduje się na jej przedniej części, najwyższy czas obejrzeć tył 😉 Odwracając matę manualną możemy obejrzeć samogłoski oraz cyfry od 1 do 5 pokryte farbą z fluorem. Technika nauki liczenia w tym wypadku nie ma w sobie nic szczególnego, więc jeżeli interesuje Cię ten temat to zapraszam do poprzednich wpisów. Dzisiaj natomiast skupimy się na NAUCE CZYTANIA.

Nauka czytania metodą J.Cieszyńskiej

Dla kogo: Dla dzieci 3+, dzieci z autyzmem, dysleksją,alalią, dzieci niesłyszących, z obniżoną sprawnością intelektualną oraz wszystkich w wieku przedszkolnym i starszych poznających kod pisany

Ile książeczek: Pierwsza część składa się z 18 zeszytów + kolorowanka i poradnik jak uczyć czytać, z kolei drugi pakiet składa się z 12 zeszytów.

 

Dlaczego warto uczyć czytać metodą sylabową?

Pierwszy raz natknęłam się na metodę J. Cieszyńskiej w przedszkolu, gdzie była ona wykorzystywana do pracy z dziećmi z autyzmem. Podczas praktyk mogłam zobaczyć jak przedszkolaki radziły sobie z metodą sylabową i muszę przyznać, że... radziły sobie świetnie. Sama również postanowiłam uczyć moje dzieci korzystając właśnie z tego zestawu. Dzieci uwielbiają te książeczki, ponieważ są kolorowe, dobrze przemyślane (dziecko stopniowo przechodzi z jednego etapu w drugi), sylaby się powtarzają przez całą książeczkę w różnej ilości i kombinacji (dzięki temu dziecko nie przejdzie do kolejnego zeszytu jeśli nie opanuje dobrze sylab w różnym zestawieniu). Poprzez powtarzanie za rodzicem maluch bierze aktywny udział w procesie czytania i ma poczucie, że już to potrafi 😉

samogłoski J.Cieszyńska

Czy 3 letnie dziecko może na prawdę czytać?

Czytać może nie, ale uczyć się jak najbardziej może 🙂 Tak szczerze mówiąc nie wiem ile czasu zajmuje opanowanie wszystkich zestawów, więc może są jakieś 3 latki, które potrafią w tym wieku czytać. U nas trwa to długo ze względu na to, że nie zależy mi na tym, aby moje 3 letnie dziecko biegle czytało, ale na tym by zapoznało się z kodem pisanym póki jest nim zainteresowane, a zapewniam Was że jest i to bardzo! Córka, która nie skończyła jeszcze 2 lat, a rwie się do tych książeczek i powtarza za synem. Są dni, że syn nie chce ich w ogóle oglądać, więc tego po prostu nie robimy, a są i takie dni, gdy chce tylko ilustracje obejrzeć i opowiadamy sobie co na nich jest, a sylaby tylko ja czytam. Podoba mi się, że jest zainteresowany kodem pisanym, więc nie chcę go zrazić przymuszając do codziennego powtarzania, zwłaszcza że ma sporo czasu by się nauczyć. Wolę go tym po prostu otoczyć, by traktował to jak przyjemność, zabawę po którą może sięgnąć w każdym momencie i w różnym zestawieniu nie tylko w formie książeczek (w końcu każdemu nudzi się, gdy w kółko robi tylko jedno i to samo). 

"...warto rozpoczynać naukę czytania jak najwcześniej, zanim dziecko odkryje, że czytanie jest trudną sztuką."

J. Cieszyńska

samogłoski

Czy same książeczki wystarczą?

Pewnie nie zaskoczę Was tutaj mówiąc, że nie. Proces nauki czytania jest bardzo złożony i nie ogranicza się on tylko do sylab. Oprócz tego powinno się wykonywać ćwiczenia ogólnorozwojowe, logicznego myślenia, skupienia uwagi, koncentracji, sekwencje, porządkowanie obrazów ( przykładowe ćwiczenia będą w przyszłości w osobnym wpisie). Na chwilę obecną na blogu znajdziecie sekwencję (zachęcam Was do zapoznania się z nimi), można je wykorzystywać na różne sposoby, korzystając z różnych materiałów dostępnych w domu. Dziecko może układać dosłownie wszystko. Chłopcy lubią samochody, więc niech je układają w określonej kolejności. Mogą także dopasowywać kształty do obrazka. Ważny jest kierunek. Zawsze od LEWEJ do PRAWEJ. Jak dziecko nauczy się odtwarzać wzór to można przejść do sekwencji dwuskładnikowej, a potem stopniowo je zwiększać. Wykorzystajcie również karty ćwiczeń, są one proste, z niektórymi poradzi sobie również dwuletnie dziecko, ale warto je robić, ponieważ maluchy lubią czuć się mądre i lubią wiedzieć, że potrafią ( z resztą kto z nas tego nie lubi?!) Wzmacnia to ich pewność siebie i samoocenę, a także zachęca do dalszej nauki. Do każdego pytania zawsze można dodać komentarz od siebie, by poszerzać wiedzę dziecka, które jest tak ciekawe wszystkiego i chętnie słucha co mu mamy do opowiedzenia.

sekwencja

Kilka słów na temat farby z fluorem

Na koniec powiem Wam jeszcze kilka uwag dotyczących farby. Osobiście jestem z niej średnio zadowolona jeżeli chodzi o pokrycie filcu. Farba sama w sobie jest bardzo gęsta, więc w przypadku nakładania jej na ścianę na pewno nie będzie ściekać. Ma to jednak swoją wadę. Trudno jest ją ładnie i równomiernie rozprowadzić, zwłaszcza że filc nie ma gładkiej powierzchni. Oprócz tego farba, którą ja wybrałam ma niebieski kolor, więc pokrycie powierzchni, np żółtej czy czerwonej spowoduje, że ten kolor nie będzie niestety zachowany 🙁 

Do wycięcia samogłosek i cyfr wybrałam biały filc. Muszę przyznać, że sama biel bez pokrycia farbą prezentowała się znacznie ładniej. Pierwotnie chciałam pokryć tylko kontury ale niestety się nie udało, może miałam za gruby pędzel... a może po prostu gęstość farby zrobiła swoje... Jedno jest pewne: efekt świecenia w ciemności został uzyskany! Na pewno muszę jeszcze wypróbować jak to wygląda w przypadku gładkich powierzchni t.j. laminaty i może w tedy spełni ona bardziej moje oczekiwania 😉

mata manualna przód
motoryka mała

21 thoughts on “Mata manualna świecąca w ciemności

  1. Gadżety świetne, ale jak dobrze pamiętam mi wystarczył elementarz, a potem Kubuś Puchatek, i jakoś się naumiałam i to nawet wcześnie. I umiem do dzisiaj 😉

    1. Ja też się uczyłam bez takich gadżetów i też umiem do dzisiaj, więc nie uważam że jest to koniecznosc, jednak jeśli moje dzieci mają możliwość z tego skorzystać to nie widzę żadnych przeciwwskazań 😉

  2. Kurcze, genialny pomysł z tą matą. Moja 6 latka już zaczyna czytać, więc jej się pewnie nie przyda, ale w domu mam jeszcze 4 latka dla którego mogę coś takiego zrobić. Oraz 1,5 roczną dziewczynkę, która jest zainteresowana wszystkim tym co robi jej starsze rodzeństwo.

    1. Starsze rodzeństwo to superbohaterzy dla tych młodszych, którzy koniecznie chcą im dorównać. Wszystkie zabawki można tak modyfikować by dopasować je do wieku i zainteresowań dziecka (również te kupione) to od rodzica tak na prawdę zależy czy dziecko się zainteresuje danym tematem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *