Czytam SAM!

nauka czytania

Nauka czytania metodą sylabową

Już jakiś czas temu pojawił się u mnie post poświęcony nauce czytania. Był to jednak tylko wstęp i możecie go sobie przypomnieć tutaj. Czy metoda sylabowa jest odpowiednia dla każdego dziecka? Oczywiście nie wiem. Zależy to nie tylko od preferencji dziecka ale przede wszystkim od przekonań rodzica. Jedno wiem NA PEWNO!  Moje dzieci lubią tą metodę, a raczej książeczki J. Cieszyńskiej. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Za ilustracje 🙂

nauka czytania

Kupiłam książeczki i co dalej...?

Drogi rodzicu , jeżeli myślisz, że zakupienie książeczek wystarczy aby Twoje dziecko nauczyło się czytać, to muszę Cię niestety rozczarować 🙁 Proces ten wymaga czasu, długich ćwiczeń, cierpliwości i oczywiście wytrwałego powtarzania. Książeczki J. Cieszyńskiej ułatwiają naukę jednak TYLKO wtedy, gdy rodzic angażuje się w ten proces. Zadaniem rodzica jest ciekawe opowiadanie ilustracji znajdujących się przy poszczególnych sylabach. Gdy dziecko jest zainteresowane zaczyna hakować sylabę do odpowiedniego obrazka, dzięki czemu łatwiej mu później przywołać ją z pamięci. Nie martw się nie musisz mieć nieograniczonej wyobraźni. Na początku każdej książeczki opisana jest każda ilustracja, tak aby Twoja praca z dzieckiem była łatwiejsza.

metoda sylabowa

Czy książeczki do nauki czytania wystarczą?

Moim zdaniem NIE! Nie mówię tutaj o dodatkowych ćwiczeniach, np sekwencji, bo o tym przeczytacie tutaj. Pomimo, że książeczki budzą duże zainteresowanie, to jednak mamy do czynienia z dzieckiem. A jak wiadomo dziecko szybko się nudzi...

Aby urozmaicić zabawę z sylabami, mojemu dziecku zrobiłam ZESTAW MEMORY oraz TABLICĘ DO NAUKI CZYTANIA . Jak działa memory to wszyscy wiemy 😉 

Jeżeli zaś chodzi o tablicę to z początku dziecko korzysta z samych sylab i wyszukuje te, które widzi na obrazku. Przykładając sylabę do książeczki zwraca ono większą uwagę na to , ile razy ona występuje w dymku i jak wygląda. 

Gdy dziecko wybierze inną sylabę niż powinno, NIE MÓW mu od razu, że popełniło błąd. Pozwól mu ją przyłożyć do strony. Zobaczysz, że samo zauważy, że wygląda ona inaczej i poszuka odpowiedniej. Po opanowaniu pewnej grupy sylab, można już tworzyć niektóre wyrazy. Warto to dziecku uzmysłowić. Będzie wiedziało, że już POTRAFI czytać i nabierze większej pewności siebie. Ja zrobiłam wyrazy zaznaczając sylaby kolorem, aby syn widział wyraźniej że to jest wszystko to, co już zna. Na tablicy rzepowej dziecko samo wyszukuje sylaby i układa to, co widzi na karcie ze zdaniami.  

memory sylabowe

Dlaczego tylko drukowane litery?

Mamy w domu również elementarz, jednak tam występują małe i duże litery. Jednak zaletą jest zaznaczenie kolorem sylab ( i to wykorzystałam w mojej tablicy - nie ma tego w książeczkach Cieszyńskiej). Wykorzystanie tylko drukowanych liter jest dobre dla dzieci, które zaczynają przygodę z nauką czytania. Małe litery wprowadzamy dla zaawansowanych 😉

metoda J.Cieszyńskiej

Podsumowanie

Dziecko, które oprócz czytania i powtarzania jest zaangażowane również w wyszukiwanie sylab i samodzielne układanie zdań bądź wyrazów, jest bardziej skoncentrowane i skupione na zadaniu, które ma wykonać. Jego nauka jest efektywniejsza. Pamiętaj jednak, że dzieci rozwijają się swoim tempem. To co dla nas wydaje się proste, dla nich niekoniecznie takie jest. Nie naciskaj. Nie poganiaj.

 

J. Cieszyńska pisze, że dziecko powinno ćwiczyć codziennie. Na pewno ma racje 🙂 Jednak u nas (i założę się, że nie tylko) jest to niemożliwe. Syn nie zawsze ma na to ochotę. Moim zdaniem należy to uszanować. Jeszcze się dosyć w życiu naczyta. A jak trochę od tego odpocznie to sam wyciąga książki i mówi, że chce dzisiaj robić sylaby.

2 thoughts on “Czytam SAM!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *